
Emocje to informacje — mówią nam coś ważnego o nas samych i o naszych potrzebach. Problem w tym, że często nie mamy narzędzi, żeby je zrozumieć i przetworzyć. Twórczość jest właśnie takim narzędziem.
Dlaczego słowa nie zawsze wystarczają?
Część naszych emocji żyje w ciele i w warstwie przedwerbalnej — tam, gdzie jeszcze nie ma słów. Właśnie dlatego ktoś może doskonale opisywać swoje problemy na terapii słownej, a mimo to czuć, że coś nadal pozostaje nieuchwycone. Twórczość dociera tam, gdzie słowa się zatrzymują.
Co się dzieje w mózgu podczas tworzenia?
Podczas twórczej pracy aktywujemy sieć neuronów odpowiedzialną za wyobraźnię i przetwarzanie emocji. Jednocześnie wyciszamy wewnętrznego krytyka — tę część umysłu, która ocenia i cenzuruje. Efekt? Większa autentyczność i kontakt ze sobą.

